21
Sty
10

Nie tak miało być…

To miało być nasze World Cyber Games. Pisząc nasze, nie mam tylko na myśli dywizji Counter Strike PGSPokerStrategy.com. Zwycięska z Seattle miała wyjeżdżać cała nasza reprezentacja. Od czasu polskich kwalifikacji do WCG próżno było szukać kogoś, kto nie pompował ciągle balonika z napisem „oczekiwania”. Doszło nawet do tego, że jeden z serwisów rozdał naszej reprezentacji medale – jedyną niewiadomą w ankiecie była ilość krążków które przyjadą wraz z zawodnikami reprezentacji do Polski. I co? Wszyscy mamy chyba sporego kaca, głównie zafundowanego przez naszych cyberatletów. Ale trochę również przez nas samych.

Co nam się nie udało?

Pytanie niby retoryczne. Bo przecież odpowiedź wydaje się być prosta – wygrać się nam nie udało! Ale czy tylko? Czy po ESWC esportowa Polska nie była przez chwilę w świetle światowych jupiterów? Czy nie czuliśmy dumy kiedy David Abel pytał na konferencji prasowej, co tak wyjątkowego jest w polskich graczach? Wreszcie, czy nie oczekiwaliśmy tego, że PGSPokerStrategy.com obroni tytuł mistrza świata jako pierwsza drużyna w historii? A no właśnie. Nie chcę absolutnie twierdzić, że WCG w Stanach przekreśliło dorobek polskiego esportu. Było by to na pewno nadużycie. Nie ulega jednak wątpliwości, że wielu z nas zostało sprowadzonych na ziemie. Niektórzy bardzo brutalnie. Złota piątka CS’owców jest tylko ludźmi, Chris mimo wspaniałego podejścia do tego co robi nie zdobył wymarzonego medalu. Draco jest cieniem zawodnika, którym zachwycaliśmy się parę miesięcy temu, gdy, gdy podbijał światową mekkę gamingu – Koreę. SLh zrobił w Stanach to co do niego należało. Nawet więcej, ale ciężko było wierzyć w to, że Piotrek powalczy o podium. Zawiódł hom3r. Jedno zwycięstwo w grupie, na dodatek przez walkower to zdecydowanie za mało jak na najlepszego polskiego gracza. Polscy konsolowcy udowodnili jedno – potęgą gier konsolowych nie będziemy jeszcze długo. Niespodziewaną gwiazdą naszej reprezentacji stał się Cain21. Czwarte miejsce w wirtualnego bilarda jest zaskoczeniem, przynajmniej dla mnie. Jest tylko jeden problem – znów czwarte. Najgorsze z możliwych. Nie tak miało być. Niestety.

To nie koniec świata…

Neo i spółka odpadli trochę na własne życzenie. Powiedzmy sobie szczerze, to nie fińskie roccat zagrało tak dobry mecz. To polska drużyna przegrała z kretesem. Proste błędy naszych zawodników, do których wcześniej przyzwyczajeni nie byliśmy, zdecydowały o tym, że po 1/16 finałów mogliśmy dopingować zawodników Counter Strike’a już tylko w pakowaniu walizek. Dziwne i nieprawdopodobne. Trzeba jednak dodać, że przebieg całego turnieju CS’a był właśnie taki. Fnatic, jeden z murowanych pretendentów do podium zafundował sobie 2 dni zwiedzania Seattle zamiast medalu. Wcześnie, poza PGSPokerStrategy.com odpadły również reprezentacje Niemiec, Brazylii czy też Norwegii. Każdy turniej ma swojego czarnego konia. Rzadko się jednak zdarza całe ich stado. Postawię pomnik w wybranym miejscu mojego miasta temu, kto przed finałami typował obecność w pierwszej czwórce A-gaming, eMulate oraz eMazing Gaming. W USA grają jeszcze w 1.6? Niesamowite. Żeby być obiektywnym, trzeba jednak przyznać jedno – drabinka SE pomogła niezmiernie tym słabszym zespołom. Gdyby PGS, Roccat czy MYM miały szansę zagrać jeszcze w drabince przegranych, finał byłby zupełnie inny. Ale przewrotnie twierdzę, że wolę drabinkę SE. Dlaczego? Z prostego powodu – trąbimy na prawo i lewo, że esport ma coraz więcej wspólnego ze sportem. Nie przypominam sobie w takim razie, aby zawodnicy, trenerzy czy kibice Brazylii opowiadali się za podwójną drabinką kiedy Canarinhos odpadali po kiepskim meczu z Francją podczas ostatnich Mistrzostw Świata. Taki jest urok sportu, przegrywasz – odpadasz. Nie ważne, że to akurat przed dyspozycję w danym dniu, że styl gry był dobry, układ drabinki zły a we wszystkim maczał jeszcze palce układ broniący III RP. Żeby być najlepszym musisz być…najlepszy. I tyle.

Na wyniku CS’a zaważyło na pewno zamieszanie z MYM w ostatnich tygodniach. Brakło spokoju, moim zdaniem kluczowego w przygotowaniach do imprezy pokroju WCG. A tak – gracze mają pensję na poziomie dwukrotnych mistrzów świata. Tyle, że już nimi nie są. Nie zmienia to jednak faktu, że dalej należą do ścisłej światowej czołówki. W opiniach o tym, że era PGSPokerStrategy.com dobiegła końca nie ma za grosz prawdy. O tym w jakiej faktycznie formie są nasi gracze przekonamy się już niedługo. Extreme Masters za parę dni w Los Angeles!

Największy pech!

Muszę powiedzieć, że współczuję Krzyśkowi. On jak nikt inny zasłużył na to, aby ze Stanów wrócić z medalem na szyi. Ten kto miał przyjemność poznać go i porozmawiać choć przez chwilę, rozumie co mam na myśli. Krzysiek jest profesjonalistą i mistrzem w tym co robi. Przez duże P i duże M. Poza tym do USA jechał z czymś wyjątkowym jak na nasze warunki. Poparciem całej sceny, która jak żadna inna w Polsce, przypomina małą rodzinę. Niestety, znów się nie udało. Chris drugi raz podczas występu na World Cyber Games zdobył czwarte miejsce. Szkoda. Wierzę jednak, że za rok, w Niemczech, będzie lepiej. Musi być bo gracze przyzwyczaili nas do dobrych występów, a apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Na koniec…

…parę słów o naszej relacji. Rzadko chwalę publicznie swoją redakcję. Tym razem jednak nie mógłbym postąpić inaczej. Widać, że udało nam się zebrać ekipę ludzi najlepszych z najlepszych. Lecho, Leo^, Zajek, Hermes, General z Tymkiem – dziękuję, wykonaliście kawał dobrej roboty. Jako jedyny serwis w Polsce, mieliśmy na bieżąco zmieniane wyniki, podsumowania oraz opinie. Właśnie dzięki Wam. Tym bardziej żałuję, że nasza strona w kluczowym momencie odmówiła posłuszeństwa. Za co przepraszam Was, drodzy Czytelnicy. Przy okazji – głęboko wierzę w to, że wyłącznie naszej strony było zupełnie przypadkowe. Wszak tyle ostatni się mówi o uczciwej konkurencji.

Powyższy tekst jest opinią autora i nie jest oficjalnym stanowiskiem serwisu PGSPokerStrategy.com ani zarządu PGS Gaming.

Reklamy

0 Responses to “Nie tak miało być…”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Maciek ‚guandi’ Śliwińśki

Kategorie

Reklamy

%d blogerów lubi to: