20
Sty
10

Polskie ESWC jednym z najlepszych na świecie!

Do ESWC pozostało mniej niż tydzień. Wszystko macie już dopięte na ostatni guzik ?

Tak, mamy dopięte na ostatni guzik to, co można dopiąć. Jest mnóstwo rzeczy, które dopiąć dopiero w tym tygodniu. Jak zwykle najwięcej takich rzeczy będzie ostatniego dnia przed imprezą. Ale to co powinniśmy mieć teraz zrobione, mamy.

Rozumiem, że na ostatni tydzień zostają najważniejsze organizacyjne kwestie, łącznie z przygotowywaniem całej sali?

Dokładnie. Ze sponsorami i z wystawcami mamy wszystko dogadane. Kończymy teraz prace PRowe. W przyszłym tygodniu robimy konferencję na targach w Poznaniu. Konferencję na której będzie również konkurs dla dziennikarzy w boksie na Nintendo Wii, z fajnymi nagrodami od firmy Razer. Ogólnie zostają rzeczy które, można zrobić dopiero pod koniec. Ruszyła już budowa stoisk, całe okablowanie, montaż komputerów, instalacje. To wszystko zostaje na ostatnie dwa dni.

Po ostatnim PGA ciężko sobie jest wyobrazić lepiej zorganizowaną imprezę. Zdajesz sobie sprawę z oczekiwań społeczności esportowej?

Oczekiwania społeczności są głównym motorem i napędem naszych działań, mimo, że brzmi to banalnie. Wiemy, jakie są oczekiwania, ale wydaje mi się, że udaje nam się robić każdą imprezę lepszą od poprzedniej. Jestem pewien, że to ESWC będzie lepsze niż PGA. Z większą ilością atrakcji itd. Czy z poziomem meczów, nie wiem, ale myślę, że też. Wiemy jakie są oczekiwania i na pewno im sprostamy.

Gdybyś się miał pokusić o porównanie zbliżającego się ESWC z tym ubiegłorocznym?

Na PGA sprawdziły się pewne patenty, które teraz będziemy wykorzystywać na ESWC. Tym bardziej, że imprezę organizujemy w tej samej hali. Mamy ją opanowaną, wiemy co zrobić lepiej, wiemy co było dobrze. Natomiast w porównaniu do poprzednich imprez. Na pewno nie będzie Collera i innych zagranicznych gwiazd. Robimy sobie przerwę z tym, tym bardziej, że w ubiegłym roku zrobiliśmy to dwa razy. Przymierzamy się do podobnych atrakcji podczas następnej imprezy. Jakie będą różnice? Przede wszystkim więcej slotów, więcej atrakcji, więcej wyjazdów do Francji, więcej emocji, więcej nagród. Grubo ponad 200 stanowisk do gry, wszystkie najnowsze tytuły, wszystkie najnowsze konsole.
Jak widzisz, nasze imprezy esportowe maja mocny charakter, hmm nie chce powiedzieć wystawowy, raczej „funowy”. Tak jak pisałem na blogu na waszej stronie. Naszym sposobem na promowanie esportu, jest robienie imprez na które przyjdzie masa ludzi. Ludzi, dla który esport nie jest całym życiem lub choćby jego połową. Chcemy im za to dać takie atrakcje, które zachęca ich do przyjścia. A jak już przyjdą, dowiedzą się co to esport, z jakimi emocjami się wiąże, czym w ogóle jest. Dlatego też organizujemy konferencje z najlepszymi graczami. Konferencję podczas której będzie zadawać pytania publiczność. Będą mogli się dowiedzieć jak wygląda życie esportowca. Na czym polega, jak dużo zarabiają, jakie są jego plusy a jakie minusy. W taki właśnie sposób chcemy zachęcać tych ludzi.

W wywiadzie dla HS TV podczas ostatniego PGA, podkreśliłeś ze nie ogarniasz nigdy wszystkiego co się dzieje podczas turnieju. W takim razie ile osób pracuje nad poprawnym przebiegiem imprezy wielkości PGA czy ESWC?

Zacznę od drugiej strony. Mamy bardzo dobrych adminów. Są to ludzie sprawdzeni i zaufani, odpowiedzialni za turnieje. Po pierwsze i przede wszystkim jest Piotr Kamiński czyli Mitos. Jest człowiekiem który odpowiada za przebieg wszystkich turniejów i ich koordynację. Piotr zajmuje się rzeczami turniejowo-techniczno-organizacyjnymi i myślę, że robi to znakomicie.

Możesz przedstawić ESWC 2007 w liczbach?

Jeśli chodzi o wpompowaną kasę w tą imprezę to szczegółów zdradzić nie mogę. Natomiast na pewno jest to największy budżet jaki mieliśmy do tej pory. To jest warunek rozwoju – żeby te pieniądze mieć i je rozsądnie wykorzystać. Jeśli chodzi o liczby. Tysiąc metrów powierzchni wystawowej dla firm, tysiąc metrów na których na pewno będą się działy ciekawe i fajne rzeczy. Cztery sloty – to jest chyba najważniejsze. Będziemy nagrywać pozdrowienia dla Francuzów, żeby się pokazać, licząc na kolejny slot w przyszłym roku. Co jeszcze? Nagrody – 50 tys zł!, ponad 30 wystawców. To chyba najważniejsze liczby.

Liczba gier w które będzie można pograć jest naprawdę imponująca. Możemy się spodziewać jeszcze jakiś niespodzianek w tej kwestii?

Na pewno dojdą kultowe tytułu na PS2, jeszcze nie wiem jakie. Kilka gier na pewno doda CD Projekt, na pewno nie będą to takie hity jak STALKER czy Test Driver Unlimited, bo to są ich największe hity teraz. To chyba wszystkie tytuły. Ale fakt faktem, jest blisko 30 gier i nie ma w tym spisie słabej gry, o tym jestem przekonany. Takich imprez, na których można było zobaczyć i pograć w tyle gier, do tej pory nie było. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że w końcu się to udaje.

Wspomniałeś o tych slotach. One nie są po prostu zależne od rodzaju licencji jaką wykupuje organizator krajowych eliminacji?

To zależy tak naprawdę od negocjacji poszczególnych krajów. W naszym przypadku był to efekt oceny ESWC 2006 przez Francuzów. Będąc na finale ESWC w ubiegłym roku, rozmawialiśmy z szefem firmy Game Services, która jest właścicielem marki ESWC i możesz mi wierzyć ten człowiek zrobił naprawdę duże oczy. Jak wiadomo, eliminacje do turnieju w Paryżu w wielu krajach odbywają się przy okazji jakiś lanów. Nasza impreza jest bezpośrednio dedykowana ESWC i została oceniona jako jedna z najlepszych jakie odbyły się na świecie. Mieliśmy dostać w nagrodę jeden slot, udało nam się wynegocjować jeszcze jeden.

A ogólnie? Możesz nam zdradzić jakie atrakcje czekają przeciętnego gracza, który zdecyduje się zahaczyć o Poznań pod koniec kwietnia?

Powiem tak. Impreza powinna wyglądać bardzo atrakcyjnie pod względem wizualnym. Szykują się niektóre stoiska, które będą robiły niesamowite wrażenie. To w jaki sposób Electronic Arts czy Airwaves podchodzi do wystawiania się na takich imprezach, budzi wielki szacunek. Szczególnie jeśli chodzi o Airwaves, bo to firma spoza branży. Gdyby wszystkie firmy podchodziły tak poważnie do graczy i zagadnień związanych z gamingiem, mielibyśmy jedne z najlepszych imprez na świecie. Pełen profesjonalizm, zaangażowanie, olbrzymia pomysłowość. Naprawdę nie mam słów, żeby się nachwalić w jaki sposób oni działają. Współpracuje się z nimi bardzo dobrze
A taki przeciętny Kowalski? Będzie miał gry, będzie miał konsole, to przede wszystkim. Ale będzie miał także możliwość, chyba jak nigdy dotąd, poznania najlepszych polskich graczy. Będzie miał możliwość zobaczenia pojedynków na najwyższym poziomie. Jeśli potrafi i lubi gry samochodowe, to wykorzystując swoje umiejętności w Trackmania Nations będzie mógł pojechać do Paryża. Przeciętny Kowalski zobaczy mnóstwo pięknych dziewczyn. Już wiemy, że hostess będzie bardzo dużo, a to również jest bardzo ważna rzecz jeśli chodzi o imprezy. Będzie można zobaczyć fajne mecze, ze świetnym komentarzem. Będzie dużo atrakcji na scenach. Będzie mógł zabrać do domu mnóstwo gadżetów. Przed chwilą dostaliśmy paczkę z 650 numerami CD Action które będziemy rzucać ze sceny. Gadżety, pokazy gry, i po pierwsze – esport. Myślę, że przeciętny Kowalski nie miał nigdy dotąd okazji, żeby bawić się tak dobrze, jeśli chodzi o gry.

Masz mniej więcej pojęcie ile osób przewinie się 28 kwietnia po pawilonie nr 15? Jakiej frekwencji się spodziewacie?

Spodziewamy się około 10 tys ludzi. Ale tak naprawdę jest to dla nas pweną zagadką. To jest początek długiego weekendu, część ludzi wyjedzie. Jestem jednak spokojny, nie wyobrażam sobie, żeby Ci którzy lubią gry, nie przyjechali do Poznania.

Porozmawiajmy o sponsorach. Każda impreza organizowana przez PGA team zaskakuje ich ilością. W tym roku udało Wam się namówić do współpracy firmy niezwiązane bezpośrednio z branżą komputerową. To chyba dobry sygnał dla nas wszystkich…

Moim zdaniem to jest najlepszy z możliwych sygnałów. Bo jeśli potężne firmy, jak Wrigley, z marką Airways, angażują się w gaming, to wydaje mi się, że to może zmienić postrzeganie gamingu w Polsce, jak nic innego. Jeśli poważne firmy zaczynają w to wchodzić to jest to dobry znak. Biznes się rozkręca.
Natomiast takiego najważniejszego, z tego punktu widzenia, sponsora będziemy mieli na kolejnej naszej imprezie. I to dopiero będzie totalny znak tego, że bardzo potężne firmy, które do tej pory nie miały nic wspólnego z gamingiem mocną angażują się w ten rodzaj promocji coraz mocniej

Możesz zdradzić kto będzie tym sponsorem?

Nie mogę (śmiech)

Wracając do Airwaves’a. Kto wyszedł z propozycją współpracy? To była inicjatywa firmy Airwaves czy to wy szukaliście kontaktów poza branżą?

To my szukamy kontaktów, natomiast z nikim chyba nie podjęliśmy współpracy tak szybko. Wyglądało to tak, że wszystko załatwiliśmy od początku do końca w przeciągu trzech dni. Wiemy, że wiele firm szuka takich właśnie form zaistnienia i pokazania się młodszym odbiorcom. Gdyby nie fakt, że Airwaves wcześniej szukał podobnego sposobu promocji, współpracy na pewno nie podjęlibyśmy tak szybko.

Masz swoich faworytów? Kto według Ciebie pojedzie do Paryża?

No wiesz, faworyci są. Jest Pentagram G-Shock w CS, jest Paladyn w WC3 i jest av3k w Q4. Sceny Trackmani nie znam, być może pojedzie ktoś kto na tej scenie siedzi, choć ta scena nie jest duża. Życzyłbym sobie jednak, żeby to była osoba która niespecjalnie jest uczestnikiem tej sceny.

W takim razie nie przewidujesz żadnych niespodzianek?

Tak mi się wydaje. Życzyłbym sobie za to wyrównanych spotkań tak samo jak i sensacji. Bo gdyby ktoś z tej trójki nie pojechał do Paryża, to była by sensacja. Są zdecydowani faworyci, dawno na żadnej imprezie piłkarskiej, pokroju Mistrzostw Świata, nie było tak zdecydowanego faworyta. Ale zobaczymy, przecież to jest sport.

Zaraz zaraz, sport? W wywiadzie udzielonym jakiś czas temu portalowi esports.pl wyraźnie podkreśliłeś, że gry sieciowe nie są sportem.

Uważam, że tak jest nadal. Nie są sportem w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Takie jest moje zdanie. Natomiast bez dwóch zdań zawody komputerowe, całe zjawisko gamingu ma przeogromne znamiona sportu. Rywalizacja drużyn, sponsorzy, cały biznes reklamowy, ligi, puchary, eliminacje, wielkie i medialne zawody, treningi, transfery między zespołami – to jest kwintesencja tego co związane ze sportem. jedynie poza wysiłkiem fizycznym, bo podkrążone oczy się nie liczą.

Będzie PGA w tym roku?

Będzie, lepsze niż tegoroczne ESWC i ubiegłoroczne PGA

W wywiadzie udzielonym na netgaming.pl mówiłeś co innego. Potem wyszło oświadczenie dementujące. Skąd i po co te całe zamieszanie?

Raz jeszcze wszystkich urażonych przepraszam. Musiałem jednak tak zrobić, by upewnić się kto robi nam tyle smrodu, puszcza fatalne dla nas ploty, stawia nas w oczach naszych Klientów w świetle… w żadnym świetle. Stawia nas tak, jakby nas nie było. Minęło od tego wszystkiego parę dni i jest mi trochę głupio, że wszystko tak wyszło. Głupio, że kosztem graczy i opinii publicznej posłużyłem się do realizacji naszych celów, do upewnienia się, kto nam robi taki smród. Dlatego proszę o zrozumienie. W branży, każdej branży, jest pewien standardowy mechanizm. Firmy nie decydują o udziale w imprezach z dnia na dzień. Co najmniej kilka miesięcy wcześniej firmy planują udział w imprezach, zapewniają sobie budżety. Jeśli teraz dana firma dostaje informacje, że PGA nie ma, to nawet wcześniej zabukowane pieniądze przepadają. I impreza leży – jeśli ploty są powszechne. A takie niestety były. A to naturalne, że nie mogę do tego dopuścić. Wiesz, kiedy takie ploty chodzą wśród graczy, to takie groźne aż to jeszcze nie jest. Ale jeżeli wyrazy współczucia związane z zakończeniem PGA składają mi przedstawiciele największych branżowych firm (i to oczywiście przed wywiadem na netgaming.pl!) to jest już bardzo niedobrze. Stąd prowokacja, która dała nam odpowiedzi na kilka ważnych pytań. Dlatego raz jeszcze przepraszam i wiem już, że takich prowokacji stosować nigdy nie będziemy. Przyznaję się do błędu. Człowiek uczy się całe życie.

Prowokacja była błędem, ale miała jednak jakiś cel. Udało się go osiągnąć? Wiecie już kto robi Wam ten „smród”?

Wiem. I zachowam to dla siebie. Myślę, że już wystarczająco nabroiliśmy w tym temacie, żeby podawać szczegóły. te zachowamy dlaa siebie, jako nauczkę – podwójną – na przyszłość. Wiemy już jak się odnosić do różnych propozycji, jak rozmawiać, jakich odpowiedzi udzielać. Nie odkryję czegos nieznanego mówiąc, że część branzy nie działa tak jak powinna. inna sprawa, że i my nie powinniśmy tak działać – mówiąc nieprawdę. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale to był nasz środek do wyeliminowania dużo większego zła. Szczerze mówiąc wolałbym już temat ten zakończyć. Zrobiliśmy błąd, ale mamy nauczkę. Wiemy też, kto nam dołki kopie i komu zależy, żeby naszych imprez już nie było. Jak mówił mi jeden z dziennikarzy, w branży od zawsze – pies zawsze szczeka na to, do czego podskoczyć nie może. Aha, i żeby nie było, że Błachowski nagle mówi, że branża jest do d… Tak nie mówię. Tylko w każdym środowisku są ludzie, którzy imają się różnych sposobów działania. Bardzo różnych. I tak jest wszędzie. To niestety jest powszechne, ale zwyczajnie sobie trzeba z tym radzić. Na szczęście są to wyjątki. na tyle nieliczne, że nie jest tak źle

Skoro PGA jednak będzie, to czy możemy się spodziewać podobnych atrakcji jak rok temu. Czy do naszego kraju znów zawitają gwiazdy?

Myślimy o tym, natomiast na szczegóły przyjdzie czas. My w tej chwili naprawdę wszystkie siły wkładamy w ESWC. Pozyskaliśmy wcześniej bardzo ważnego sponsora na PGA i na tym się zatrzymaliśmy, jeśli chodzi o przyszłą imprezę. Skupiamy się na ESWC.

Popularność CSS rośnie z dnia na dzien. Zastanawiacie się nad przygotowaniem turniejów na tej platformie? Nie sposób chyba jej w tej chwili nie doceniać…

Jeśli chodzi o różne platformy, to na 99% to będzie nasz jedyny tegoroczny turniej w Q4. Jeśli w ogóle będzie Quake to będzie to Q3. Quake 4 robimy teraz przede wszystkim dlatego, że Polak, który wygra polskie eliminacje, będzie miał duże szanse na finałach w Paryżu. A to też może popchnąć polski gaming, zważywszy na to, jaki społeczny odbiór miały informacje w mediach o sukcesie Pentagram G-Shock na WCG. A czy będzie CSS? Nie wiem, zobaczymy jak będą wyglądały sceny. Sam fakt, że już na obecnym ESWC będzie duży turniej CSS, świadczy, że jesteśmy otwarci na tą platformę.

Dlaczego WarSow nie ma szans na pojawienie się wśród turniejów otwartych na żadnej z imprez organizowanych przez PGA Team, mimo iż dla przypadkowej osoby byłby łatwiejszy do opanowania niż Q4?

Zrobiliśmy turniej WarSow latem zeszłego roku, turniej internetowy. Naszym zdaniem ta scena trochę podupada. Nie ma jej tak wyraźnie zaznaczonej jak kiedyś. Dlatego zrezygnowaliśmy i w ogóle nie braliśmy tej gry pod uwagę.

Macie zamiar organizować w przyszłości ligi czy turnieje online? Czy dalej będziecie się skupiać na lanowych imprezach?

Na pewno się skupiamy na imprezach lanowych, co oczywiście nie wyklucza zrobienia kiedyś w przyszłości czegoś na kształt właśnie turnieju Warsow. Natomiast czy robić ligę? Na razie o tym nie myślimy. Fajną ligę ma HLC i nie chcemy im wchodzić w paradę. Oni robią największą ligę z dużą ilością uczestników, my robimy największe imprezy lanowe. Myślę, że to jest dobry podział, że jako dwa podmioty współegzystujemy w świecie polskiego gamingu.
Jeżeli HLC będzie się chciało rozwijać w stronę wielkich imprez lanowych, to pewnie pomyślimy o lidze. Na razie oni nie wchodzą nam w paradę, my im nie chcemy wchodzić w paradę. Myślę, że jest to dobre.

Dopuszczasz możliwość połączenia kiedyś sił z HLC i stworzenia naprawdę silnej organizacji, która będzie w stanie zrobić w ciągu roku 2-3 duże turnieje lanowe i parę mocnych lig?

Jestem przekonany, że my jesteśmy organizacją, która jest w ciągu roku potrafi zrobić dwa mocne turnieje lanowe poprzedzone, może nie ligą, ale eliminacjami online. Natomiast, myślałem, że jakąś współpracę z Heyah nawiążemy, skoro wyszło od nich zaproszenie. Ale zaproszenie polegało na jednym krótkim spotkaniu i braku odzewu. Dlatego, nie łudzę się, że Panowie z HLC chcą z nami współpracować. Nam się krzywda nie stanie jak nie będziemy z nimi współpracowali. Jakbyśmy taką współpracę podjęli to może wspólnie udałoby się zrobić coś fajnego dla esportu. Ale myślę, że i tak nie jest źle. Polski gracz – gdyby nie problemy z netem, heh – ma całkiem ciekawe i atrakcyjne życie

Reklamy

0 Responses to “Polskie ESWC jednym z najlepszych na świecie!”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


Maciek ‚guandi’ Śliwińśki

Kategorie

Reklamy

%d blogerów lubi to: