20
Sty
10

Marcin Sieczkowski: „WCG Polska nic nie oferuje za tę cenę”

Kontynuujemy naszą dyskusję na temat WCG. Tym razem głos zabiera Marcin Sieczkowski, menadżer D-Link PGS a jednocześnie osoba, która posiada spore doświadczenie w organizacji turniejów i wyjazdów graczy na zagraniczne zawody.

Kiedy PGS Gaming zostało poinformowane o kosztach związanych z wyjazdem zawodników na światowe finały do Niemiec?

Akurat D-Link PGS wiedziało o kosztach wcześniej (około 20 sierpnia), gdyż sami wysłaliśmy oficjalne zapytanie do WCG Polska i WCG światowego. Niestety z tego drugiego do dziś nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Według mnie informacja o ilości slotów opłacanych przez lokalnego organizatora na światowe finały powinna być podana przy starcie WCG Polska i widoczna cały czas, a zasady wysłania dodatkowych zawodników od początku sprecyzowane i określone kosztami. Osoba, która planowała harmonogram chyba zupełnie nie wzięła pod uwagę tego, że zespoły i zawodnicy muszą mieć czas na podjęcie decyzji i zaplanowanie budżetów, bądź próbowanie pozyskania nowych środków.

No właśnie, organizator zostawił graczom niecały tydzień na zebranie odpowiednich funduszy. Czy jest to wykonalne, zarówno z poziomu profesjonalnego zespołu jak i zawodników nie związanych kontraktami?

Wykonalne – być może, kwestia jak dużym nakładem sił i czy kosztem rezygnowania z innych projektów tylko dlatego, że komuś się nie spieszyło z ogłoszeniem informacji. Ludzie pracujący w esporcie robią to w ogromnej większości zdalnie i jako dodatkową pracę/hobby, wiec pozyskanie od sponsorów dodatkowych środków w tydzień graniczy z cudem.

PGS jest drużyną która podejmowała różne próby pokrycia kosztów wyjazdu dodatkowych zawodników…

Przede wszystkim to organizator eventu powinien się zastanowić, jak to jest, ze organizując najbardziej prestiżową imprezę w Polsce od lat, coś od czego u nas w kraju wszystko sie zaczęło nie jest w stanie zainteresować swoim ‚produktem’ sponsorów.

Jeśli chodzi o Chiny to przede wszystkim należy przyjrzeć się faktycznym kosztom dużo wcześniej i dobrze zaplanować wyjazd.
Co do innych organizacji esportowych – jeśli WCG byłoby projektem otwartym, scenowym to na pewno różne organizacje byłyby pomocne. Nie jest to jednakże impreza charytatywna, a nastawiona na zysk organizatorów, kwestia tylko na jakich aspektach chce sie zarabiać i jak duże marze sie narzuci.

Nie sądzisz, że lepiej byłoby powiedzieć wprost – „tak, chcemy na tym też zarobić” niż totalnie izolować się od społeczności graczy, ograniczając się do lakonicznego oświadczenia?

Nikt tak nie odpowie. Agencje reklamowe, czy eventowe przeważnie biorą 10-20% prowizji – tutaj ten procent wydaje się znacznie wyższy, bądź zawiódł całkowicie ktoś odpowiedzialny za organizację wyjazdu.

No właśnie. Sam nie dawno organizowałeś wyjazd do Niemiec. Jakie są realne koszty wysłania tam sporej ekipy i w jaki sposób je można ograniczyć?

Wyjazd do Niemiec to osobny temat, mieliśmy około miesiąc czasu, by znależć sponsorów wyjazdu i go dobrze zorganizować. Określiliśmy budżet w paru wersjach, zdecydowaliśmy się na opcję grupowego pociągu i samochodu. O wsparcie zwróciliśmy się do organizatorów, dystrybutorów. Tutaj bardzo duży udział miały działania EA Polska oraz sklepu internetowego progamer.pl, czyli sponsorów wyjazdu.

W sumie wyjazd na imprezę ESL powinien być organizowany przez ESL Polska, no ale nie szukajmy tu skandalu, wyjazd organizowało PGS Gaming i myślę, że każdy uczestnik potwierdzi, że z zadania sie wywiązaliśmy.

A w jaki sposób zespoły esportowe mogą pomóc organizatorom wyjazdu? Co mogą zaproponować aby ograniczyć koszty?

Przede wszystkim poprzez samodzielna organizacje wyjazdu. W przypadku WCG praktycznie nie ma możliwości umieszczenia dodatkowej reklamy, a gracze podczas finałów są w koszulkach WCG. Samodzielnie organizując wyjazd możemy wysłać z graczami np. ekipę wideo, która nakręci film na zlecenie sponsora samego wyjazdu. Podejście polskiego organizatora, które parę osób w komentarzach sprowadziło do ‚nie stać Was i tyle’ (jeśli chodzi o opłacanie slotów dodatkowych) jest dla mnie dziwne – WCG Polska nie oferuje za tą cenę zasadniczo nic, oprócz organizacji samego wyjazdu

Co rozumiesz przez koszta opieki na miejscu nad zawodnikami? Czy taka opieka nie powinna być sprawowana przez menadżerów zespołów, którzy i tak pojawią się na miejscu?

Według mnie to najlepsza opcja, gdyż redukuje niepotrzebne koszty.

Następne WCG odbędzie się w Azji. Już teraz wiele osób wyraża poważne obawy związane z kosztami wyjazdu. Czy nie warto by już teraz lub zaraz po WCG w Kolonii rozpocząć rozmowy między zespołami, organizatorem krajowym i np dystrybutorami gier mające na celu przygotowanie tego wyjazdu?

Dokładnie od tego jest polski organizator wyjazdu, by już trzymać rękę na pulsie i zrobić naprawdę dobrą imprezę na przełomie sierpnia i września następnego roku oraz wysłać jak najwięcej graczy do Chin. To od niego powinny zacząć się propozycje współpracy w kierunku różnych organizacji, które mogą pomóc. Swoja droga ostatnio przyglądałem się trochę wyjazdom do Chin i nie wydaje mi się, aby jednostkowy koszt był wyższy niż ten podany przez WCG Polska do Kolonii. Loty kosztują około 3tys. zł, zaś życie w Chinach nie jest drogie biorąc pod uwagę to, ze takie fnatic wysłało tam graczy płacąc im 300$ / miesiąc, które w tamtych realiach zapewniają dogodne życie.

Czy w takim razie jakieś propozycje ze strony organizatorów juz padły?

Sam po WCG wolałem być już jak najdalej od kolejnych skandali, bo krótko mówiąc mam tego dość. Nie dostałem żadnych propozycji.

Reklamy

0 Responses to “Marcin Sieczkowski: „WCG Polska nic nie oferuje za tę cenę””



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


Maciek ‚guandi’ Śliwińśki

Kategorie

Reklamy

%d blogerów lubi to: