20
Sty
10

Igor Zagórowski odpowiada!

Nowym hobby byłego dyrektora esports.pl stał się golf. Przyznasz chyba, że to dość mało popularna dyscyplina w naszym kraju.

Prawda, prawda. Golf to moja nowa pasja, która pochłonęła dużą część mojego wolnego czasu w mijającym roku. W Polsce jest to niestety póki co bardzo mało popularna dyscyplina sportu, ale liczę, że niedługo się to zmieni. Trzeba pamiętać, że gra ta zawitała do naszego kraju stosunkowo niedawno i nie można od razu oczekiwać kilkudziesięciu wspaniałych pól i graczy pokroju Tigera Woodsa. W Polskim Związku Golfa zarejestrowanych jest na tą chwilę 2111 golfistów, a ostatnio przeczytałem w Newsweeku, że grających jest około 20000. Na terenie naszego kraju jest zaledwie kilkanaście pól mistrzowskich (18 dołków), a reszta to 9-dołkowe pola. Ciężko to porównywać ze, Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią czy chociażby… Czechami, gdzie liczba pól golfowych jest kilkukrotnie większa. Brak inwestorów, pieniądze na budowę takich kompleksów są olbrzymie. Sytuację, można porównać do gier komputerowych, jeszcze nie tak dawno brakowało turniejów z prawdziwego zdarzenia, a teraz jest ESWC Polska, PGA, Heyah i masa innych. Nie od razu zbudowano Rzym. Chciałbym jeszcze dodać, że pojęcie o golfie wśród ludzi jest naprawdę tragiczne, wszyscy uważają, że sport ten uprawiają ledwo poruszający się emeryci z milionami w kieszeniach, a tak wcale nie jest. Golf to sport dla każdego, zrozumiałem to gdy sam zacząłem grać.

Jestem przekonany, że większość czytelników nie do końca orientuje się w zasadach tego sportu, przybliżysz je nam?

Golf wydaje się być bardzo prostym sportem z punktu zasad gry, ale tak o dziwo wcale nie jest. To pewnie zdziwi niejednego, ale książka z interpretacją reguł do golfa ma kilkaset stron. Różne przepisy można w różny sposób interpretować. Bardzo często zdarza się tak, że gracze mimo kilkuletniego doświadczenie w grze w golfa nie są przekonani co do pewnych sytuacji na polu. Dzieje się tak dlatego, bo na polu o powierzchni ponad 100ha może wydarzyć się naprawdę wiele. To nie jest płaski kort tenisowy czy basen. Są tam drzewa, jeziora, ścieżki, wysokie łąki, bunkry z piaskiem i inne zasadzki. O zwierzętach i zjawiskach pogodowych nie wspominając. W skrócie jednak, w golfie chodzi o to, żeby wbić piłeczkę golfową do dołka jak najmniejszą ilością uderzeń. Oczywiście istnieją różne formaty gry, ale cel jest zawsze ten sam.

Wiem, że startujesz w turniejach, odniosłeś już jakieś sukcesy?

Zakończony przed kilkoma tygodniami sezon był pierwszym poważnym sezonem mojej gry w golfa i mogę się już pochwalić kilkoma drobnymi osiągnięciami z których jestem dumny. Najbardziej chyba z wygrania cyklu 9 turniejów rozgrywanych co tydzień w ramach Pucharu Lata na polu w Siemianowicach Śląskich – taki mini Golf Tour ;). Udało mi się wygrać dwa „przystanki” i zwyciężyć w klasyfikacji generalnej. Cieszę się tym bardziej, że frekwencja dopisało i udział wzięło aż 80 osób. Innym wyróżnieniem jest nagroda „Longest Drive” czyli najdłuższe uderzenie podczas Turnieju Niepodległości. Każdy kto uprawia jakiś sport chce być w tym jak najlepszy i ja też staram się dawać z siebie wszystko.

Powiedz jak ogólnie jest z poziomem prezentowanym przez polskich golfistów, liczymy się w rozgrywkach na najwyższym poziomie?

Gdyby Polacy grali tak w golfa jak Team Pentagram w CS’a, to moglibyśmy być naprawdę dumni. Niestety jest jak jest. Mamy wielu znakomitych Pro (profesjonalnych golfistów), ale bez sukcesów na tych największych imprezach golfowych na świecie. Miejmy nadzieję, że z czasem przyjdzie doświadczenie, a z nim wyniki – zwłaszcza, że mamy dobrze rokujących juniorów.

Odszedłeś z esports.pl bez większego rozgłosu. Co było powodem tej decyzji?

Cieszę się, że w końcu jakieś pytanie związane z tematyką serwisu na którym wywiad ma się pojawić :). Z eSports.pl odszedłem już jakiś czas temu, bez rozgłosu, bo nie widziałem potrzeby informowania o tym czytelników, pomyślałem kogo to obchodzi. Odszedłem na bok z najczęściej spotykanego powodu – brak czasu, inne sprawy na głowie. Przyszła pora na poważną naukę i pracę. Kawał swojego życia oddałem sportom elektronicznym i temu serwisowi, chciałem sprawdzić czy dam sobie radę bez niego i jak widać daję.

Nie było Ci żal opuszczać serwisu który stworzyłeś i prowadziłeś przez kilka lat? Pod Twoim kierownictwem stał się przecież najpopularniejszą polską stroną traktującą o sportach elektronicznych.

Oczywiście, że było mi żal, ale z drugiej strony serwis pozostał w dobrych rękach i nie muszę się martwić o jego przyszłość. Chłopaki odwalają kawał dobrej roboty i chwała im za to. Cieszę się, że przyczyniłem się do jego rozkwitu, może chociaż w minimalnym stopniu wpłynęło to na rozwój esportu w Polsce. Mi osobiście zarządzanie eSports.pl dawało przede wszystkim ogromną radość i satysfakcję, dzięki temu poznałem wielu sympatycznych ludzi i nauczyłem się rzeczy, które w tej chwili stają się bardzo użyteczne.

Wiesz, że większość osób związanych z esportem, prędzej czy później wraca do aktywnego uczestnictwa w życiu sceny. Zakończyłeś tę przygodę definitywnie?

Tego nie mogę powiedzieć na 100%. Masz rację, sporty elektroniczne to matrix, raz się wejdzie i nie można wyjść ;). Na razie staram się biernie stać z boku i obserwować, podziwiać to co robią organizatorzy wielkich esportowych imprez w naszym kraju, a także napawać się dumą gdy nasi gracze rozjeżdżają zagranicznych rywali. Kto wie, może jednak za jakiś czas zatęsknię i wrócę do bardziej aktywnej działalności – nigdy nie mów nigdy.

Śledzisz dalej scenę sportów elektronicznych?

Naturalnie, śledzę wszystkie wyniki z ważniejszych imprez. Czytam codziennie eSports.pl i pentagram-gshock.pl– staram się być na bieżąco. Korzystając z okazji chciałbym pogratulować chłopakom z Team Pentagram G-Shock za zajęcie trzeciego miejsca na CPL Dallas 2006 – GG! Cieszę się także ze zwycięstwa czm w Quake 3 – jest to mój ulubiony gracz na tej platformie odkąd pamiętam. Czekam także na kolejne duże imprezy, żeby znów spotkać się w gronie ludzi, których poznałem przez te kilka lat, które poświęciłem sportom elektronicznym, a w szczególności serwisowi. Tak więc do zobaczenia na… ESWC Polska 2007?

Co sądzisz o ostatniej „aferze koszulkowej” związanej z ESL?

Powiem szczerze, że nie znam szczegółów tej sprawy, nie wgłębiałem się w nią i dlatego nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Nie mam określonego stanowiska, ale jedno wiem na pewno – konsekwencje tej „afery” czyli fakt iż Krogoth zbanował kilkanaście osób są nie tyle śmieszne, co żałosne. Postąpił w bardzo prosty i dziecinny sposób – nie zgadzacie się ze mną, to macie problem – nie zagracie więcej w ESL. Można jednak w dużym stopniu zrozumieć ten sposób postępowania, nie sądzę, żeby ludzie mogli wysuwać tak pochopne wnioski jak ten, iż za pieniądze z ESL kupił sobie mieszkanie w Warszawie i BMW. Maciek od zawsze był osobą budzącą skrajne uczucia – przez jednych lubianą, a przez innych wręcz odwrotnie. W tym przypadku z tego co pisał Detektyw Mike, Krogoth nie wywiązał się z umowy. Pojawiło się jednak już oświadczenie drugiej strony z którego wynikają całkiem inne rzeczy. Tak jak mówiłem na początku, nie mam w tym temacie jednoznacznego zdania.

Uważasz, że tekst opublikowany anonimowo na stronie FX.Simplus był obiektywny dziennikarsko?

Uważam, iż Detektyw Mike jest stroną w tej aferze a to wyklucza obiektywizm tego artykułu.

Jak oceniasz rozwój serwisów informacyjnych? Zgodzisz się z tezą, iż poziom który do niedawna wyznaczał esports.pl został bardzo wyrównany?

Zdecydowanie tak, coraz więcej jest serwisów stricte informacyjnych jak i świetnie przygotowanych stron klanowych, na których można znaleźć masę tekstów o bardzo wysokiej jakości zarówno pod względem merytorycznym, leksykalnym i co cieszy najbardziej ortograficznym. To co zawsze przykuwało moją uwagę to rażące po oczach błędy ortograficzne. Poziom dziennikarstwa esportowego naprawdę wzrósł, duży wpływ na to ma zaostrzająca się konkurencja wśród serwisów i doświadczenie którego nabierają redaktorzy. Najlepszym dowodem, że to co mówię jest prawdą może być fakt iż artykuły redaktorów z w/w serwisów już niejednokrotnie zamieszczane były na łamach magazynów o bardzo wysokich nakładach.

Nie tak dawno odbyły się premiery dwóch konkurencyjnych wobec eSports.pl stron. Pokusisz się o porównanie nowych serwisów Team Pentagram oraz Frag Executors Simplus?

Zdrowa konkurencja to wbrew pozorom bardzo korzystny aspekt dla istniejących już serwisów. Naprawdę motywuje do jeszcze cięższej pracy. Prócz eSports.pl to właśnie pentagram-gshock.pl czytam regularnie. Podoba mi się szkielet tej strony, wszystko jest user-friendly, a to naprawdę duży plus. Teksty oczywiście też na wysokim poziomie. Niestety FX.Simplus czytam sporadycznie, chociaż z uwagi na lecha powinienem tam zaglądać częściej ;). Cieszy fakt iż coraz więcej jest miejsc w sieci gdzie można poczytać o sportach elektronicznych, tylko się cieszyć.

Pytanie trochę futurystyczno-filozoficzne. Interesujesz się sportami elektronicznymi już jakiś czas, jak sądzisz w jakim kierunku będą się rozwijały dalej?

Sądzę, że w tym samym kierunku co do tej pory – w kierunku profesjonalizacji. Będzie coraz więcej turniejów z coraz większymi pulami do zgarnięcia. To znowu będzie wiązało się z tym, iż wielu graczy zdecyduję się przejść na zawodowstwo i żyć z grania w gry komputerowe. Wybiegając dalej w przyszłość sporty elektroniczne będą nieustannie upodabniać się do tradycyjnych sportów profesjonalnych – krajowe związki sportowe, turnieje, sponsorzy, duże pieniądze, sława. Pewnie nie prędko, ale prędzej czy później na pewno.

To już wszystko, serdecznie dziękuje za poświęcony czas.

Pozdrawiam wszystkich czytelników i załogę Team Pentagram G-Shock

Reklamy

0 Responses to “Igor Zagórowski odpowiada!”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


Maciek ‚guandi’ Śliwińśki

Kategorie

Reklamy

%d blogerów lubi to: