10
List
08

Miało być lepiej!

Polska reprezentacja jechała do Niemiec z solidnymi szansami medalowymi. Większość zawodników którzy wystartowali w Kolonii z orzełkiem na piersi ma pokaźne doświadczenie w imprezach LAN, zarówno w Polsce jak i na świecie. Mimo to wracamy bez nawet jednego medalu. Dlaczego? Czy znów przed turniejem napompowaliśmy balonik nadziei do takich rozmiarów, że w niedzielne popołudnie pękł z hukiem?

Paradoksalnie i tak i nie. Z jednej strony można było liczyć na doświadczenie i międzynarodowe obycie Meet Your Makers czy Krzyśka Nalepki. I złota piątka i Draco dostarczyli esportowym fanom wielu wzruszeń w ostatnich latach. Saviola do Niemiec jechał po świetnej drugiej połówce sezonu, z papierami drużynowego Mistrza Europy oraz świetnym występem w polskich kwalifikacjach WCG. MeS mógł w Niemczech osiągnąć tylko cudem. Niestety ten się nie zdarzył, ale Darek pokazał się z dobrej strony ogrywając między innymi Rotterdama, który notabene poświęcił chyba więcej czasu na komentowanie gier niż aktywny udział w nich. Najlepiej zaprezentował się absolutny debiutant na międzynarodowej imprezie – Rafał Nadolski, powtarzając osiągnięcie Krzyśka Sojki z ubiegłego roku.

Czy można mieć pretensje do Meet Your Makers o słaby występ? Moim zdaniem nie. Jednym z najważniejszych powodów dla których złota piątka rok temu opuściła szeregi PGS Gaming była niepohamowana chęć udziału w większości gamingowych imprez na świecie. Polska drużyna nie była w stanie tego zagwarantować, bogacze z Danii tak. MYM w ciągu ostatniego miesiąca zagrało w USA, Dubaju, Chengdu i Warszawie. W skrócie oznacza to przebyte setki tysięcy kilometrów, brak czasu na zmiany w taktykach i przede wszystkim wielkie zmęczenie. Tego ostatniego nie ukrywał nawet Luq w rozmowie z Carmaciem na SK Gaming. Wcześniej TaZ zwracał uwagę, że drużyna nie miała czasu na wprowadzenie zmian w taktykach.

Mimo to potrójni mistrzowie świata pokazali się nieźle. Z najtrudniejszej grupy awansowali na drugim miejscu, wysyłając do domu mające zawsze wysokie aspiracje Mibr. Porażka z mTw w ćwierćfinale ujmy nie przynosi, tym bardziej, że Duńczycy są w wybornej formie, co potwierdzają wyniki ostatnich turniejów z WCG na czele. Mogło być lepiej, mimo to 5 miejsce, biorąc pod uwagę niesamowicie wyrównaną czołówkę światowego CS jest dobrą lokatą.

W przypadku występu Draco mam mieszane uczucia. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że gdyby nasz emerytowany progamer przysiadł i skupił się na treningach przed wyjazdem do Niemiec, wynik mógłby być o wiele lepszy. Trafnie chyba sytuację ocenił redaktor naczelny eSports.pl, pisząc, że Krzyśkowi w zupełności wystarczyła dominacja na krajowym podwórku, a międzynarodową karierę ma już za sobą. Czy inny z wybijających się polskich zawodników poradziłby sobie lepiej? Ciężko powiedzieć, faktem jest jednak, że Krzyśka było stać na więcej podczas tego turnieju.

O tym, że awans Mesa z grupy będzie wielką sensacją wiedział chyba każdy. Szczególnie po losowaniu, kiedy okazało się, że Darek na drodze do fazy pucharowej turnieju będzie musiał powalczyć z będącym w świetnej formie Lucifronem, reprezentującym fnatic FoCuS’em oraz reprezentantem gospodarzy Xlordem. Nie było szans. MeS przegrał to co miał przegrać, wygrał co mógł wygrać sprawiając przy tym małą niespodziankę pokonując raczej faworyzowanego w starciu z nim Rotterdama. Czy inni polscy zawodnicy, Paladyn lub Terror poradziliby sobie lepiej w tej grupie? Chyba nie.

Największe nadzieje medalowe wiązaliśmy chyba z dwójką graczy D-Link PGS. Saviola od kilku miesięcy utrzymuje bardzo wysoką formę, podczas Mistrzostw Europy w Lipsku był najlepiej punktującym zawodnikiem naszej złotej drużyny. Ciężko powiedzieć co stało się z Kubą w playoffach. Jego ćwierćfinałowy przeciwnik był na pewno w zasięgu. Może naszego zawodnika przerosła presja związana z turniejem i oczekiwaniami. Zresztą analizując przebieg turnieju FIFA łatwo zauważyć, że zaskakujących wyników było znacznie więcej. W pierwszej rundzie odpadło dwóch graczy gospodarzy Era oraz Chocoyote, którzy przed niemieckimi finałami byli wymieniani w gronie kandydatów do podium. Szybko odpadł również rumuński duet Ovvy – Alex.

Najlepsze miejsce wśród Polaków zajął Nadol. Paradoksalnie po przegranym meczu o brąz był również najbardziej załamany. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że był to debiut Rafała na międzynarodowej imprezie, trzeba powiedzieć wprost – występ co najmniej bardzo dobry. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że nasz zawodnik pokonał miedzy innymi silvera, tego samego który na początku tego roku pozbawił Chrisa szans na złoto w Mistrzostwach Europy. Dla wielu graczy czwarte miejsce na świecie wywalczone w debiucie jest spełnieniem marzeń. Zaraz po zakończonym pojedynku Rafał sprawiał jednak wrażenie, jakby przegrał wszystko.

Przy okazji turnieju NFS warto powtórzyć jeszcze raz żal krajowej sceny o praktycznie uniemożliwienie wyjazdu większej ilości zawodników do Niemiec. Turniej w Koloni byłby o wiele ciekawszy z udziałem Chrisa (który w eliminacjach nie wystąpił), lecha czy Goorala, innych świetnych polskich kierowców. Pozostaje mieć nadzieję, że za rok ktoś przełamie klątwę 4 miejsca na WCG i będziemy się mogli cieszyć z medalu.

Ciężko jednoznacznie ocenić występ naszych graczy. Na pewno pozostaje delikatny niedosyt, bo wszyscy mamy świadomość, że mogło być lepiej. Dla pocieszenia pozostaje fakt, że nasi zachodni sąsiedzi i gospodarze imprezy mogą poszczycić się jedynie medalami w tak popularne gry jak Asphalt 4 oraz niszowe Command & Conquer 3. Wynik, jak na europejską kolebkę sportów elektronicznych żenujący.

Reklamy

0 Responses to “Miało być lepiej!”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


Maciek ‚guandi’ Śliwińśki

Kategorie

Reklamy

%d blogerów lubi to: