08
Sier
08

PGS MYM na ESWC – kulisy negocjacji

Temat zaproszenia PGS Gaming przez ESWC na światowe finały w San Jose wzbudził na scenie Counter Strike nie tylko spore zainteresowanie, ale także wywołał mnóstwo kontrowersji i polemiki. Praktycznie większość serwisów internetowych poświęconych sportom elektronicznym opublikowała tę informację na swoich łamach.

Temat zaproszenia PGS Gaming przez ESWC na światowe finały w San Jose wzbudził na scenie Counter Strike nie tylko spore zainteresowanie, ale także wywołał mnóstwo kontrowersji i polemiki. Praktycznie większość serwisów internetowych poświęconych sportom elektronicznym opublikowała tę informację na swoich łamach.

Nie ma się jednak czemu dziwić, wszak sprawa dotyczyła na obecności na jednej z największych światowych imprez esportowych jednej z najbardziej rozpoznawalnych i utytułowanych drużyn. Dodatkowych smaczków było zdecydowanie więcej, ale nie one są w tej chwili najważniejsze. Aby w łatwy sposób przybliżyć Wam skalę problemu, proponuję wygooglowanie fraz PGS MYM ESWC.

We wtorek rano podaliśmy oficjalnie informację o tym, że w wielkim finale ESWC 2008 ujrzymy zespół PGS MYM. Na światowych serwisach esportowych wiadomość ta została skomentowana ponad 2000 tysiące razy.

Negocjacje pomiędzy MYM, PGS a ESWC tak naprawdę toczyły się już od dawna. Przed samym ogłoszeniem, które czekało parę dni na finalizowanie ustaleń pomiędzy trzema zainteresowanymi stronami obawialiśmy się wycieku informacji, albo raczej tego, że ktoś zauważy to:

Jednym z formalnych wymogów ESWC było to, aby zawodnicy dodani zostali do konta drużyny PGS Gaming. Było to związane przede wszystkim z tym, że sławny już regulamin Electronic Sports World Cup przypisuje prawo do obrony mistrzowskiego tytułu zespołowi który go wywalczył, nie zaś graczom. Na szczęście scenowi detektywi, ze wskazaniem głównie na jednego z nich, nie podołali zadaniu i nie wywęszyli sensacji.

Wśród wielu dyskusji na różnych, nie tylko polskich serwisach wielokrotnie zastanawiano się jak doszło do porozumienia? Na jakich zasadach? Kto wyszedł z inicjatywą? Co MYM zaproponowało PGS? O ile z samym MYM rozmawialiśmy już dawno temu to nie mogliśmy wtedy dojść do porozumienia. Co tu dużo mówić, każda ze stron miała swoje rację. O naszych wcześniejszych negocjacjach informowało choćby SK Gaming, pisząc, że duńska drużyna odrzuciła naszą poprzednią propozycję gry piątki mistrzów świata pod tagiem ich poprzedniego zespołu.

Dodatkowo, Francuzi z Games Services, organizatorzy ESWC zawsze podchodzili do sprawy w bardzo biurokratyczny sposób, powołując się na punkt 11 regulaminu praw i obowiązków graczy i zespołów chcących rywalizować w San Jose. Według tego zapisu, zespół (w tym przypadku PGS Gaming) posiada prawo do zarządzania drużyną oraz prawa własności do wyników sportowych i osiągnięć. Matthieu Dallon, prezydent ESWC stawiał sprawę jasno:- Bardzo chcielibyśmy zobaczyć nowy skład MYM podczas ESWC. Muszą oni jednak wywalczyć prawo do występu w barwach nowej organizacji.

PGS skontaktowało się z duńczykami ponownie po ESWC Masters gdzie MYM nie dało rady wywalczyć awansu na światowe finały. Sytuacja z pewnością dramatyczna dla graczy, którym w tym momencie wydawało się, że stracili ostatnią szansę, by bronić tytułu wywalczonego w 2007 w barwach naszego zespołu. O ile z graczami i duńską organizacją rozmowy przebiegały bardzo szybko i sprawnie, o tyle niewiadomą pozostawało stanowisko ESWC. Teoretycznie deadline na zgłoszenie przez D-Link PGS składu na finały minął 30 czerwca. Nigdy jednakże nie otrzymaliśmy takiej informacji od organizatorów. Parę dni rozmów, wyjaśnień, ustaleń i na szczęście pozytywne zakończenie.

Niestety zamiast cieszyć się z tego, że zobaczymy na finałach drugą polską reprezentację w CoutnerStrike od razu pojawiło się krytykanctwo. Niestety bardzo mało osób zdawało sobie sprawę z trudności sytuacji, mediacji, jakie miały miejsce. Wydaje mi się, że dobrze obrazują to komentarze w serwisie zespołu SK-Gaming.

A u nas? Ulubieniec sceny Counter Strike od razu się zagotował i szybko namazał newsa, który wyśmiewa nazwę zespołu. Trzeba się było do czegoś przyczepić no nie? Nie można było zapytać o to? No cóż sami w ten sposób zabijamy polski esport.

ESWC zaprosiło na wielki finał w San Jose organizację PGS Gaming. Będą ją reprezentować gracze zespołu MYM, którzy rok wcześniej, będąc w PGS zdobyli tytuł mistrzów świata. Nie dziwi mnie zapytanie ESWC i oczekiwanie, żeby nazwa PGS znalazła się w oficjalnej nazwie zespołu (a patrząc na biurokratyzm, wręcz dziwię się, że zgodzili się na PGS MYM, a nie żądali PGS Gaming).

Ciekawi mnie też, jak sytuację wyobrażają sobie ludzie sugerujący, iż MYM za to zapłaciło. Ciekawi mnie, jak wielka afera byłaby, gdyby ESWC o czymś takim się dowiedziało. Proszę tylko o trochę więcej wyobraźni… w naszych ustaleniach nie ma mowy o żadnych pieniądzach.

W San Jose będę kibicować wszystkim Polakom oraz wszystkim graczom, których zdążyłem poznać na przestrzeni lat, ale liczę na to, że to właśnie nasi rodacy założą koronę!

Reklamy

0 Responses to “PGS MYM na ESWC – kulisy negocjacji”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


Maciek ‚guandi’ Śliwińśki

Kategorie

Reklamy

%d blogerów lubi to: